Gdzie jest ciepło w styczniu?
W styczniu ciepło gwarantują kierunki takie jak Wyspy Kanaryjskie (około 24°C), Egipt (około 20°C), Tajlandia (około 32°C) czy Malediwy (około 30°C). Polska w tym czasie balansuje między łagodną zimą a mrozem, a rozbieżności między prognozami na styczeń 2026 są wyjątkowo duże.
Styczeń to miesiąc, kiedy połowa Europy marzy o słońcu i ciepłym powietrzu, a druga połowa zastanawia się, czy warto w ogóle pakować walizki. Jeśli planujesz wyjazd i chcesz mieć pewność, że będzie ciepło, a nie tylko „możliwie łagodnie”, wybór kierunku robi naprawdę dużą różnicę. Poniżej znajdziesz konkretne temperatury, charakterystykę miejsc i informacje o tym, gdzie ciepło to rzeczywiście ciepło, a gdzie to tylko marketing biura podróży.
Które kierunki gwarantują ciepło w styczniu?
Nie każde „ciepłe” miejsce w styczniu oznacza to samo. Maroko oferuje około 17°C – idealne do zwiedzania, ale plaża odpada. Wyspy Kanaryjskie to już 24°C w powietrzu i około 19°C wody oceanicznej, co pozwala na realne kąpiele. Egipt (Hurghada, Szarm el-Szejk) oscyluje wokół 20–22°C – sucho, słonecznie, ale wieczory bywają chłodne.
Jeśli zależy ci na prawdziwym upale, musisz lecieć dalej. Tajlandia w styczniu to około 32°C i pora sucha – jeden z najlepszych miesięcy w roku. Malediwy oferują podobne wartości z wodą sięgającą 27°C. Kenia, szczególnie wybrzeże (Mombasa, Diani Beach), to około 28–30°C i wysoki sezon turystyczny.
| Kierunek | Temperatura powietrza (styczeń) | Charakter pobytu |
|---|---|---|
| Wyspy Kanaryjskie | ok. 24°C | plaża, aktywny wypoczynek, krótki lot |
| Egipt (wybrzeże) | ok. 20–22°C | nurkowanie, zwiedzanie, ciepłe dni |
| Maroko | ok. 17°C | zwiedzanie, nie plaża |
| Malediwy | ok. 30°C | plaża, nurkowanie, luksusowy relaks |
| Tajlandia | ok. 32°C | pora sucha, plaże, kultura |
| Kenia | ok. 28–30°C | safari, plaże, wysoki sezon |
Czego nie robić przy wyborze „ciepłego” kierunku?
Największy błąd to rezerwowanie wyjazdu na podstawie nazwy kraju, a nie konkretnego regionu i miesiąca. Tajlandia jest rozległa – podczas gdy południe (Phuket, Ko Samui) w styczniu cieszy się porą suchą, wschodnie wybrzeże Zatoki Tajlandzkiej (Ko Samui właśnie) może być akurat w trakcie krótkiego sezonu opadów. Przed rezerwacją zawsze sprawdzaj konkretną wyspę lub rejon, nie tylko kraj.
Drugi błąd to mylenie „brak mrozu” z „ciepło”. 17°C w Maroku brzmi jak ciepło dla kogoś wychodzącego z -10°C w Polsce, ale jeśli celem jest leżenie na plaży i kąpiel w morzu – to za mało. Podobnie Portugalia kontynentalna czy Wyspy Azorskie w styczniu oferują łagodną temperaturę, ale deszcz i wiatr są tam w tym czasie normą.
Nie bierz też pod uwagę wyłącznie temperatury powietrza. Wysoka wilgotność przy 32°C w Tajlandii jest przyjemna, bo to pora sucha. Ta sama temperatura w krajach Azji Południowo-Wschodniej w sierpniu z wilgotnością 90% to zupełnie inne odczucie. W Tajlandii i na Malediwach w styczniu warunki są wyjątkowo komfortowe właśnie dlatego, że jest sucho.
Czy w Polsce jest gdzieś cieplej w styczniu?
Tak, choć różnice nie są rewolucyjne. Zachód kraju i okolice Dolnego Śląska notują zazwyczaj lekko wyższe temperatury niż wschodnia Polska i Podlasie. Wybrzeże Bałtyku, choć wietrzne, bywa zaskakująco łagodne dzięki morskiemu wpływowi – temperatury około 0–2°C są tam normą nawet w mroźne zimy.
W kontekście prognoz na styczeń 2026 sytuacja jest wyjątkowo niepewna. Modele ECMWF sugerują temperatury 1–2°C poniżej normy ze śniegiem na wschodzie i północy, podczas gdy długoterminowe prognozy klimatyczne wskazują anomalię cieplną nawet 2–3°C powyżej średniej z lat 1991–2020. To nie jest rozbieżność wynikająca z błędu – to efekt wysokiej naturalnej zmienności europejskiego klimatu zimą. Odchylenie standardowe od trendu wynosi prawie 3°C, co oznacza, że styczeń może być zarówno śnieżny i mroźny, jak i wyjątkowo łagodny.
Jeśli planujesz wyjazd z Polski wyłącznie dlatego, że „zima ma być ciepła”, opieraj decyzję na prognozie krótkoterminowej (7–10 dni), nie na prognozach sezonowych. Rozbieżność między modelami na styczeń 2026 jest zbyt duża, by traktować którąkolwiek z nich jak pewnik.
Jak wybrać kierunek zależnie od budżetu?
Wyspy Kanaryjskie to najlepszy stosunek ceny do pewności ciepła w przypadku wyjazdów z Polski. Loty bezpośrednie z Warszawy, Krakowa czy Katowic w sezonie zimowym są dostępne od kilku tygodni naprzód, a koszty hoteli są niższe niż latem. Tenerife i Gran Canaria to najbardziej dostępne opcje.
Egipt to najtańszy kierunek w kategorii „prawdziwe słońce i ciepło” – all inclusive nad Morzem Czerwonym w styczniu można znaleźć w cenach porównywalnych z tygodniem na Kanarach lub nawet niższych. Tajlandia i Malediwy to wyższa półka kosztowa, szczególnie ze względu na długość lotu i ceny noclegów na Malediwach, gdzie większość resortów działa w systemie half board lub full board ze znaczną marżą.
Maroko, jeśli celem jest zwiedzanie Marrakeszu, Fezu czy Atlas, to świetna opcja dla osób, które nie szukają plaży, a chcą po prostu wyjść z polskiej zimy na kilka dni. Loty z Polski są stosunkowo tanie, a 17°C przy słońcu robi zupełnie inne wrażenie niż 17°C w zachmurzeniu.
Na co uważać przy dalekich wyjazdach w upale?
Przylatując z Polski zimą bezpośrednio w 30°C, organizm potrzebuje jednego do dwóch dni aklimatyzacji. Pierwsze dni warto odpoczywać w cieniu między południem a godziną 16:00, pić dużo wody i nie zaczynać od intensywnych aktywności. To szczególnie ważne przy wyjazdach z dziećmi lub osobami starszymi.
W Tajlandii w porze suchej UV bywa bardzo wysokie nawet przy zachmurzeniu – filtr SPF 50 to minimum. Na Malediwach odbicie słońca od wody i białego piasku wzmacnia efekt UV dodatkowo. Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV400 są tam praktyczną koniecznością, nie gadżetem.
Przy wyjazdach do krajów z temperaturami powyżej 28°C w środku europejskiej zimy zaplanuj pierwsze 24–48 godzin spokojnie. Różnica między -5°C w Polsce a 32°C w Tajlandii to biologiczny szok termiczny, który łatwo zbagatelizować na etapie planowania, a odczuć bardzo konkretnie na miejscu.
Czy warto poczekać z wyjazdem do lutego?
Jeśli masz elastyczny grafik, luty bywa lepszym miesiącem na wyjazd niż styczeń – szczególnie jeśli chodzi o prognozy dla samej Europy. Modele długoterminowe na luty 2026 wskazują anomalię cieplną powyżej 3,5°C względem normy w Europie Środkowej, co oznacza, że „ucieczka” z polskiej zimy może być w lutym mniej pilna.
Dla kierunków pozaeuropejskich różnica między styczniem a lutym jest niewielka. Tajlandia, Malediwy, Kenia i Egipt są równie atrakcyjne w obu miesiącach. Na Wyspach Kanaryjskich luty bywa nawet spokojniejszy turystycznie niż styczeń po feriach, co przekłada się na niższe ceny i mniejszy tłok na plażach.



